Menu c;

poniedziałek, 30 listopada 2015

Wróciłam...Na chwilkę,5 minut...

Właściwie,to nie wiem,po co piszę.
 Miło zaskoczyłam się,że na blogu były dwie os. online(ja i jeszcze jakaś osoba,której serdecznie dziękuję  :*)
3 osoby w gornie "Obserwatorów"...Szaleję ;p

SSO nadal mi nie działa. Wprawdzie mogłabym próbować,ale mi się nie chce. Tęsknię,ale bez SSO da się żyć. To tylko gra dla dziewczynek kochających konie (i nikogo tu nie chcę urazić). Da się vez tego żyć. Mam wiecej czasu. Chętnie powróciłabym do pisania bloga,ale tu-nie ma sensu,bo nie ma tematów. To tak jakby założyć bloga o psach,a pisać o rybkach.
Blog o "życiu codziennym" odpada. To-moim zdnaiem- głupie publikowanie swojego dnia z nadzieją,że ktoś to zauważy. Kiedyś ludzie pisali pamiętniki i byli wściekli,jeśli ktoś go zobaczył. Teraz ludzie piszą blogi i są wściekli,jeśli nikt tego nie zobaczy. Tak prawda,niestety...
Heh,po prostu chciałam pokazać,że żyję. I podziękować osobom,które to widzą.

"Cie-szmy się z ma-łych rze-czy,bo wzór na szczę-ście w nich zapi-sa-ny je-est" ;)
Moim szczęściem nie jest jednak SSO. Uwierzcie mi,to nie jest całe nasze życie. Może warto się zatrzymać i przemyśleć pewne sprawy,dać upust grom komputerowym,które-nie oszukujmy się-czasem robią nam wodę z mozgu.
Nwm,czy wrócę,ale najprawdopodobniej tak,by życzyć wszystkim Wesołych Świąt xD
Tymczasem,do zobaczenia. :p
~Ravell

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz